Wywiad z greckim anarchistą specjalnie dla anarchista.org!

Wersja przyjazna drukarkomWersja przyjazna drukarkom

greeceanarchos.jpgGrecja to temat na topie wśród braci anarchistycznej na całym świecie. Jest to zrozumiałe, ruch rozrasta się tam coraz bardziej, protesty i samorządność przyciągają tysiące ludzi, zamieszki wybuchają w różnych punktach kraju, atakując symbole władzy i kapitalizmu, a jakby tego było mało to jeszcze okazało się, że rządzący ukrywali, iż gospodarka grecka jest w fatalnej kondycji. To jeszcze mocniej podburzyło i tak małe zaufanie do polityków wśród społeczeństwa. Ostatnim przejawem otwartej wojny przeciwko instytucji państwa są ataki bombowe przeprowadzone przez radykałów z Konspiracyjnych Komórek Ognia, które mają na swoim koncie zamachy na Bank Narodowy i Agencję Ubezpieczenia, Parlament i najprawdopodobniej Ministerstwo Prasy. Nie wnikając w dywagacje na temat słuszności tych ataków warto tu podkreślić, iż żaden z zamachów nie spowodował ofiar w ludziach.

W związku z powyższymi wydarzeniami przeprowadziliśmy wywiad z greckim anarchistą, który można przeczytać poniżej:


Świat Zachodu obawia się o sytuację ekonomiczną Grecji, a grecki rząd został poddany ostrej krytyce za ukrywanie prawdy o kondycji krajowej gospodarki. Jak wygląda sytuacja na ulicach? Czy kryzys odbieracie jako szansę do ujawniania prawdy na temat polityki oraz kapitalizmu?

Rozmowa o skargach względem greckiej gospodarki, może być wyrażona bardziej przejrzyście jeśli opiszemy wewnętrzny, europejski system ekonomiczny jako system, który zbudowany został w kapitalistyczny sposób, opierając się na forsowaniu interesów silnych ekonomicznie krajów, aby zniszczyć struktury ekonomiczne krajów biednych. Elektryczność, krajowa komunikacja i inne narodowe firmy stały się prywatne, toteż prawo do najmniejszej niezależności kraju zostało zrujnowane i zastąpione fałszywym przekonaniem o równości w łonie Unii Europejskiej. To nie jest tylko fenomen Grecji: Islandia, Irlandia, Hiszpania, Portugalia oraz kraje nadbałtyckie nadal pozostają pod ciężkim butem Europejskiego Banku Centralnego, który prowadzony jest przez silniejsze finansowo trusty. Ukryta prawda o sytuacji ekonomicznej jest taktyką, którą naśladują wszystkie kraje. Jeśli mówimy o Grecji, przykładem tego komu służy to "ukrywanie" jest skandal związany z firmą Siemens, kiedy to dowiedziono parę miesięcy temu, że członkowie grupy Siemens przekazywali pieniądze partiom, działającym w parlamencie, które w zamian wspomagały interesy Siemensa oraz przyjaciół korporacji.

Ponadto wina za kryzys jest transferowana na pracowników oraz klasy najbiedniejsze, bankierzy, politycy i reszta kapitalistycznej mafii wciąż dostają więcej i więcej, wykorzystując kryzys dla własnych profitów i udając, że nie mogli go przewidzieć.

Jeśli zaś mowa o greckiej ulicy to:
1. Zamknięto o wiele więcej małych przedsiębiorstw aniżeli otworzono nowych.
2. W wielu turystycznych regionach (rynek turystyczny w Grecji to ważny element gospodarki) 20% hoteli pozostanie zamknięta w sezonie.

3. Pracownicy innych branż przystępują do protestów oraz blokad fabryk i portów. Wczoraj farmerzy z północnych i centralnych obszarów Grecji zaczęli blokować autostrady. Odpowiedzią władz skierowaną do ludzi jest więcej represji i obecności sił specjalnych na ulicach miast, stała okupacja anarchistycznego dystryktu Exarcheia, aresztowania politycznych aktywistów, pobieranie odcisków palców od uczniów na komendach, fałszywe oskarżenia przeciwko obywatelom oraz aresztowania prewencyjne i represje fizyczne, których skali nie da się opisać.

Pomimo tego ludzie zdają sobie sprawę, że jedyną drogą jest walka i na 99 procent w bliskiej przyszłości nastąpią kolejne insurekcje. Grudzień 2008 pomógł ludziom zrozumieć ich siłę. Po pierwszym szoku tamtych dni, więcej osób zaczęło podzielać lewicowe idee, czytać ponownie historię walk robotniczych oraz poznawać i oceniać wydarzenia, które miały miejsce w ZSRR. Krytyka kapitalizmu jest czymś co funkcjonuje w Grecji od lat (grudzień 2008 nie był tego początkiem), partyzantka miejsca nigdy nie zaprzestała tu swojej działalności. Kończąc odpowiedź na to pytanie, dodam, iż prawda na temat systemu kapitalistycznego została już ujawniona, rzecz polega na tym, jak ludzie mogą "przestawić swój umysł" na europejską rewolucję opartą na systemie ekonomicznym tworzonym przez nich samych oraz na ideały rewolucji francuskiej.


Jesteśmy regularnie informowani o demonstracjach, zamieszkach, atakach bombowych, lecz czy oprócz tych rzeczy istnieją inne projekty? (autonomiczne placówki, kooperatywy, itd.)?

Tak, istnieje wiele skłotów i centr społecznych, większość z nich powstało po zamieszkach. Skłoty funkcjonują w rządowych budynkach i obszarach, dlatego nie mogą zostać sprzedane. Nie chciałbym używać słowa "autonomiczny", ponieważ nikt z nas nie może być w pełni autonomiczny w obecnych strukturach, ale tak, niektóre z miejsc używają tego słowa. W większość projektów zaangażowani są anarchiści, komuniści oraz osoby nieaktywne politycznie. Dla przykładu w zaskłatowanym parku przy ulicy Kyprou & Patision w Atenach również 60 letni mieszkańcy rzucali kamieniami w służby, które starały się wyciąć ostatnie drzewa. Podstawową różnicą między autonomicznymi placówkami w Europie Zachodniej a tymi w Grecji jest fakt, iż greckie centra są bardziej otwarte dla społeczeństwa, oferując projekty dla dzieci, naukę języków obcych, lekcje języka greckiego dla imigrantów, otwartość dla zgromadzeń i rad innych grup, wystawy, otwarte kuchnie, biblioteki oraz inne projekty, które mogą być funkcjonalne dla społeczeństwa. Istotną rzeczą jest to, że projekty te nie są realizowane jedynie w centrach miast, a także w pozostałych dzielnicach, co pozwala aktywować politycznie resztę mieszkańców.

Naturalnie rośnie też ilość ataków państwa oraz grup faszystowskich na te miejsca. W tym miejscu warto nadmienić, iż większość z tych grup nie jest spontanicznym zlepkiem faszystów, ale grupami popieranymi przez policję oraz władze. Fakt ten został dowiedziony wiele razy w przeszłości (na athens.indymedia.org można znaleźć dokumentację względem tego zagadnienia - kruk). Dodatkowo raporty niezależnych dziennikarzy upubliczniły wiele aktów przemocy skierowanych przeciwko imigrantom. Aczkolwiek mimo tych utrudnień ludzie nadal organizują antyrasistowskie marsze a grupy prawników kontynuują prace na rzecz imigrantów. Od dawna nie doszło też do otwartej walki między anarchistami a faszystami z tego prostego powodu, iż nie są oni (faszyści) w stanie zebrać na demonstrację więcej niż 150 osób.

Czy dostajecie wsparcie od społeczeństwa czy też pozostaje ono obojętne lub wrogie na wasze działania?

Cóż, anarchiści są częścią społeczeństwa, zatem masz na myśli to czy dostajemy odpowiedź od tzw. "umysłu publicznego". Odpowiedź brzmi - tak. Różny wiek tych, którzy odpowiadają na wezwania anarchistów oraz rad politycznych każdego dnia jest tego znakiem. Najważniejszym jest jednak to, że ulegają aktywizacji i sami organizują rady w swoich sąsiedztwach i stają się aktywni. Niektórzy z nich stają się bardziej radykalni niż my lub komuniści bezpaństwowi mogliby sobie wyobrazić. Zdarza się też tak, że niektóre akcje upadają. Jednak nawet jeśli upadają, to pomaga im odnaleźć błędy, które popełnili i zaangażować ich do politycznego rozumowania. Bardzo ważną rzeczą jest to, że oprócz mas sił policyjnych widocznych na ulicach są także setki tajniaków, starających się zaangażować w działalność którejś z grup. Wiele osób boi się więc zaangażować w jakąś działalność. Niemniej przykładem pasywnego poparcia (to temat do osobnej dyskusji) jest to, że większość osób oceniająca atak bombowy przed budynkiem parlamentu stwierdziła, że bomba powinna znajdować się w środku budynku. Inną sprawą jest to, że apatia jest charakterystyczna dla ludzkości w punkcie, w którym się znajduje, istotnym jest to jak aktywiści mogą ich zmobilizować poprzez zrozumienie ich ludzkich potrzeb i poczucia odpowiedzialności za historię.

Co sądzisz o działalności Konspiracyjnych Komórek Ognia? Wygląda na to, że rozpoczęli otwartą kampanię przeciw państwu?

Nikt nie wie kim są, lecz wiele osób popiera ich akcje jako metodę walki z codzienną przemocą państwa. Wczoraj miał miejsce kolejny atak na biura Ministerstwa Prasy, za którym prawdopodobnie stoją właśnie oni. Zresztą partyzantka miejska była obecna w Grecji już w czasach wojskowej junty. Te metody zmusiły obecnego premiera do porzucenia swojego image'u i ukazania przed kamerami swojego lęku oraz gniewu.

Grupa wydała oświadczenie, że nie chcą żadnych ofiar w wyniku swoich działań i zwyczajowo dzwonią do gazet lub stacji telewizyjnych, dając glinom czas na ewakuację terenu przed eksplozją bomby. Poprzedni rząd aresztował kilka osób, oskarżonych o przynależność do tej organizacji, ale wszystko wskazuje na to, że nie są członkami grupy. Zresztą nawet po tych aresztowaniach grupa atakowała i wygląda na to, że ewoluowali w swoich metodach i wyposażeniu. Cokolwiek o nich wiemy pochodzi z ich oświadczeń, które są najczęściej graniem na nerwach rządzących oraz zwalczaniem mass mediów poprzez odpowiadanie ministrowi propagandy. Nie piszą długich politycznych analiz i określają siebie mianem nihilistów.

Jak oceniasz ruchy anarchistyczne w innych krajach w Europie?

Cóż, nie chciałbym ich porównywać nie mając pełnego obraz tego co dzieje się w Europie. Wiem jednak to, że grecka rewolta była pierwszą podczas nowego kryzysu kapitalizmu i że ludzie muszą walczyć z powrotem o prawa, które uzyskali przeszłości w gorszych sytuacjach. Wiele z tych praw zostało okupione krwią tych, którzy o nie walczyli i są częścią naszej historii. Wszakże wygląda na to, że wszyscy musimy ponownie walczyć o te same prawa, gdyż kapitalizm zna tylko jedną drogę zwyciężania swoich kryzysów, jest nią niewolnictwo oraz wojny. Zatem następna rewolucja musi objąć całą Europę i musi być czarno-czerwona. I jest to dla nas kwestią życia jeśli nadal szanujemy przeszłe wydarzenia tej części planety. Koncentruję się bowiem na Europie jako ostatniej nadziei, gdyż patrząc na Amerykę wiem, że rewolucja powinna już tam się odbyć, biorąc pod uwagę poziom zniszczenia ekonomicznego.

Jakiego wsparcie potrzebujecie od anarchistów z innych krajów?

Informujcie nas o tym co dzieje się w waszych krajach. Jeśli wiemy, że gdzie indziej ktoś jeszcze walczy o anarchistyczne idee, to jest to najlepsze wsparcie jakie możemy mieć. Znaczenie solidarności oraz wsparcia powinno być nakierowane na lokalną walkę każdego anarchistycznego wojownika przy jednoczesnym raportowaniu i analizowaniu wydarzeń z i do innych krajów (dzielenie się informacją, wnioskami, inicjatywami). Lęk przed złą reputacją w innych krajach jest jedną z tych rzeczy, której władze boją się najbardziej. Kapitalistyczni szefowie w Europie boją się też, że wydarzenia w Grecji będą miały wpływ na inne kraje. Islandia już jest na celowniku Wielkiej Brytanii, po tym jak mieszkańcy wyspy odmówili pogrążenia się w niewolnictwie ekonomicznym i spłaty olbrzymich długów pochodzących z międzynarodowych instytucji finansowych. Ich lęki przed wpływem greckiej rewolty sięgają jednak głównie krajów śródziemnomorskich. Ale dlaczego wpływ rewolty nie miałby także sięgnąć krajów byłego bloku radzieckiego, gdzie ludzie zbuntowali się przeciw ZSRR i zażądali "prawdziwego socjalizmu"? Jeśli nie my, to kto? Jeśli nie teraz, to kiedy?

Kończąc, na czym powinniście się teraz skupić w Grecji? Co jest obecnie najistotniejszą kwestią?

W sensie politycznym ciągłe zaangażowanie, myślenie, walka oraz posiadanie nowych celów po każdym małym zwycięstwie. Naprawdę nie wiem o co najbardziej powinniśmy się zatroszczyć, bo sytuacja zmienia się bardzo szybko i co chwile pojawiają się nowe cele, na pewno powinniśmy skupić się na uwolnieniu aresztowanych aktywistów oraz większej solidarności z robotnikami. Poza tym stale stawiamy czoła brutalności władzy oraz codziennym represjom. Niektórzy z historyków mówią już o zmierzchu pewnego okresu, który dobiega końca w Grecji. Wszakże są ludzie, którzy za wszelką cenę nie chcą dopuścić do końca tego okresu, jak również jest wielu tych, którzy nie chcą zaprzepaścić szansy realizacji ich marzeń o (wolnym) społeczeństwie.

Dzięki za rozmowę!

Do zobaczenia na barykadach!

Komentarze

Świetny tekst

Jak widać grecy już pozbyli się złudzeń co do natury kapitalizmu, jednak z polskiej perspektywy patrząc na to co tam się dzieje, wygląda to jak relacja z zupełnie innego świata. Co prawda my też mieliśmy swoją "solidarnościowa" rewolucję, która początki miała w socjalizmie wolnościowym, jednak kłamstwa które się nawarstwiły wokół naszej rewolucji sprawiły, że dziś niemal niemożliwa jest merytoryczna dyskusja na szerszym forum na temat lewicy i anarchistycznej alternatywy dla polski.
Pozostaje mieć nadzieję, że echo, które dociera do polski z bardziej świadomych zakątków globu pobudzi nasze egoistyczne, bierne, zawistne i zakłamane społeczeństwo i pokaże, że istnieją inne drogi realizacji szczęścia, i że szczęście jednostki wcale nie musi być budowane ca cudzej krzywdzie.
Na koniec pragnę podzielić się pewną obawą, a mianowicie, jako że działania Konspiracyjnych Komórek Ognia są (rzecz jasna) dziełem anonimów, może się okazać, że ich cele nie są zbierze z celami większości anarchistów. Tzn. jeśli jedynym ich (prawdziwym i realnym) celem jest wywołanie chaosu, to nijak nie pomorze to oddolnym organizacjom, które chaosu nie potrzebują by przyciągnąć ludzi i razem tworzyć anarchistyczny ład, a naloty policji pod pretekstem poszukiwania terrorystów nie pomagają centrom socjalnym. Poza tym historia dostarcza nam niezliczoną ilość przykładów, kiedy to zamachy bombowe anarchistów posłużył państwu do wszczęcia kampanii terroru państwowego i negatywnych kampanii medialnych, które okazywały się początkiem końca działalności anarchistów na danym obszarze. No i trzeba pamiętać, iż państwo nie cofa się przed podszywaniem pod wrogie grupy, więc może się okazać, ze jakaś elitarna grupa "anarchistów" współpracuje z władzą, by dostarczyć jej pretekstów do strategicznych posunięć mających na celu rozbić, zdyskredytować i pokonać ruch wolnościowy. Oczywiście mogę się mylić (i mam nadzieję ze się mylę), ale zawsze trzeba pamiętać o takich rzeczach i nie można lekceważyć wroga, bo nie ma podłości, której by państwo w swojej historii się nie dopuściło.