Wczoraj, po długotrwałej chorobie zmarł Rafał Górski, wieloletni działacz ruchu anarchistycznego i związku zawodowego Inicjatywa Pracownicza, badacz historii syndykalizmu i anarchizmu, autor wielu artykułów i książek. Pogrążeni jesteśmy w żałobie po stracie wybitnego animatora działań wolnościowych i związkowych, człowieka o wielkim autorytecie. Dla wielu z nas to strata jednego z najbliższych przyjaciół.
Pogrzeb Rafała odbędzie się w czwartek, 8-go lipca, o godz. 12.00 na Cmentarzu Salwatorskim przy al. J. Waszyngtona w Krakowie.
Rafał Górski urodził się w 1973 roku w Krakowie. W latach 1988-1990 działał w opozycyjnych organizacjach młodzieżowych (FMW i OM KPN). W drugiej połowie 1989 r. pełnił obowiązki Szefa OM KPN w Krakowie. Mimo bardzo młodego wieku uczestniczył w walkach ulicznych radykalnej młodzieży w maju 1989 w Krakowie oraz w wielu innych akcjach politycznych.
Po roku 1991 związany był m.in. z Federacją Anarchistyczną, Komitetem Wolny Kaukaz i Ogólnopolskim Związkiem Zawodowym Inicjatywa Pracownicza. Był organizatorem i uczestnikiem wielu protestów społecznych (np. blokada budowy zapory wodnej w Czorsztynie, działania w obronie praw lokatorów). Kilkakrotnie był z powodu swojego zaangażowania zatrzymywany przez policję i więziony. M.in. w lutym 1995 r. został zatrzymany i osadzony w Areszcie Śledczym w związku z zarzutem udziału w okupacji budynku Delegatury Ministerstwa Przekształceń Własnościowych w Krakowie oraz stawiania czynnego oporu policji podczas akcji Tama Tamie w Czorsztynie w lipcu 1992 r. Akcje w obronie Górskiego prowadzili anarchiści i członkowie KPN. Skazany na karę grzywny i wypuszczony na wolność po trzech tygodniach prowadzonej w areszcie głodówki. 8 lutego 2002 r. został aresztowany za czynną napaść na funkcjonariusza policji, do której miało dojść rok wcześniej, podczas akcji eksmisyjnej. W procesie Górski został skazany na karę ośmiu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata.
Rafał Górski współredagował pismo A-tak, publikował m.in. w takich gazetach jak Inny Świat, Mać Pariadka, Przegląd Anarchistyczny, Recykling Idei i Trybuna Robotnicza. W swoich tekstach zajmował się m.in. historią syndykalizmu oraz teorią i praktyką demokracji bezpośredniej. Był autorem i redaktorem książek „Bez państwa. Demokracja uczestnicząca w działaniu”, „Przewodnik po demokracji uczestniczącej”, „Anarchosyndykalizm. Strajki, powstania, rewolucje”.
Rafał Górski od wielu lat chorował na raka. We wrześniu 2009 roku, po akcji blokady eksmisji, podczas której został poturbowany przez policję, poddał się hospitalizacji. Stwierdzono uszkodzenie kręgosłupa i nawrót choroby. Pomimo dwóch ciężkich operacji nie udało się uzyskać wyraźnej i trwałej poprawy zdrowia. Walcząc w ostatnich miesiącach z chorobą do końca Rafał Górskich starał się aktywnie wspierać ruch syndykalistyczny i anarchistyczny m.in. w obronie pracowników Collar Textil w Opatowie i przygotowując opracowania dotyczące partycypacji społecznej i spółdzielczości pracy.
Żegnamy wybitnego działacza społecznego, badacza, pisarza a przede wszystkim człowieka oddanego innym ludziom.
Komentarze
Liga Republikańska - Kraków żegna wspaniałego człowieka!
......dziś na twoim portalu przeczytałem, że zmarł Rafał Górski. Spotkałem GO z rok temu, na ulicy Starowiślnej . Powiedział mi , że jest chory na raka,ale jest OK! bo..... chyba choroba się cofnęła. Wyglądał nieźle......tylko już ....chyba nie miał oka.
Rafał miał skrajnie inne poglądy niż ja, co nie przeszkadzało nam w paru wspólnych akcjach uczestniczyć np. w proteście przeciwko aresztowaniu Kurzyńca, budowie tamy w Czorsztynie czy wcześniej jeszcze za komuny przeciwko komuchom.
To był naprawdę CZŁOWIEK rzadko spotykanej wrażliwości, empatii i wielkiej odwagi cywilnej.
Fajnie , że zostanie pochowany na Salwatorze-miejscu w którym się urodził i wychował, a skąd wywalił ich chyba ( jeśli dobrze pamiętam) właściciel. Piękne miejsce, blisko domu,spokojne........
Bardzo mi smutno.........to był wyjątkowy gość.......dzwoniłem do niego jakieś dwa miesiące temu. Nie odbierał. Zostawiłem mu wiadomość na sekretarce. Nie oddzwonił. Pewnie już był bardzo chory.
Miał wielu przyjaciół wśród ludzi krakowskiej prawicy,
Lubiliśmy się z nim spierać i nierzadko przyznawaliśmy mu rację rację. Ja sam przegadałem z nim niezliczone godziny.
Właściwie to poza Jacobem (Wojtkiem Jankowskim) z Gdańska to był
jedyny anarchista, którego bardzo, ale to bardzo ceniłem (cenię)
Zrobię wszystko by być na jego pogrzebie.
Artur