Zaprzyjaźniona aktywistka z Los Angeles napisała ciekawy tekst dotyczący kontrowersyjnego używania seksualności (głównie kobiecej) do promocji praw zwierząt i weganizmu. Pozwoliłem sobie skopiować ten tekst i umieścić go tutaj. Tekst jest po angielsku.
Pod koniec sierpnia w jednym z artykułów w mediach komercyjnych ukazała się kontrowersyjna wypowiedź współzałożycielki najpopularniejszej organizacji walczącej (podobno) o prawa zwierząt - Ingrid Newkirk. Pani prezydent powiedziała między innymi, że "Ludzie absolutnie przestrzegający bezmięsnej diety (absolute purists) powinni mieszkać w jaskini". W szeregach aktywistów, PETA od dawna uchodzi za fasadową organizację, która w żaden sposób nie poprawia losu zwierząt. Po kolejnej wpadce można się nawet pokusić o stwierdzenie, że wyrasta na organizację szkodliwą, gdyż negując etyczne postawy usprawiedliwia tym samym przemysł odpowiedzialny za holokaust zwierząt. To zaś prowadzi do budowy przekonania, że tak naprawdę wszystko jest w porządku, zjadajmy zwierzęta, tylko zabijajmy je nieco delikatniej. Tym sposobem klienci Burger Kinga okażą się wkrótce obrońcami zwierząt. Zresztą na poglądy pani Newkirk doskonale odpowiedział Gary L. Francione. Gorąco zachęcam do przeczytania jego odpowiedzi, aby zrozumieć o czym mowa.
Od dłuższego czasu zagadnienia dotyczące praw zwierząt są coraz popularniejsze w ruchach wolnościowych, dzięki czemu stają się częścią współczesnej myśli rewolucyjnej. Jest to dobra nowina, gdyż świadczy to o ewoluującej świadomości wolnościowców, a zarazem jest szansą na upolitycznienie ruchu pro-zwierzęcego co może doprowadzić do realnych zmian w kwestii zwierząt. Dlatego też czytelnikom zainteresowanym myślą rewolucyjną warto przypomnieć tekst, traktujący o wyzysku zwierząt i weganizmie.
Dzięki setkom dowodów każdy człowiek może zapoznać się z tym jak wygląda sytuacja zwierząt w obecnym systemie polityczno-ekonomicznym. Bez trudu można zobaczyć na własne oczy jak zwierzęta cierpią i jak są okrutnie traktowane w rzeźniach, na farmach bądź laboratoriach; że są ofiarami przemysłu i patologii obecnej w wielu branżach, czerpiących profity z ich śmierci i bezbronności.
Naukowiec Jonathan Balcombe twierdzi, że nasze traktowanie zwierząt nie zmieniło się od czasów średniowiecznych, mimo powodzi badań naukowych na temat tego, jak one odbierają świat. Kurczęta rozpoznają ludzkie piękno, szpaki potrafią być pesymistyczne, a słonie opłakują nieżyjących przyjaciół. Są to najbardziej zaskakujące twierdzenia dr Jonathana Balcombe, niezależnego naukowca, badającego zachowania zwierząt.

Zasadność walczenia o prawa zwierząt jest już od dawna dyskutowana w środowisku nie tylko anarchistycznym. Niektórzy z ludzi walczących o lepsze społeczeństwo uważa, że miejsce zwierząt w tym przyszłym świecie pozostanie niezmienione. Redakcja jest głęboko przekonana, że świniom idącym na rzeź jest obojętne to, czy umrą w rzeźni należącej do wszawego kapitalisty, czy też do anarchistycznej kooperatywy. Od kilku lat, obroną praw zwierząt zajmują się w Polsce różne środowiska ekologiczne, muzyczne, czy anarchistyczne.

Wędrując między ladami wypełnionymi mięsem typowy konsument nie zaprząta sobie głowy pytaniem jak to mięso się tam znalazło. Szukając obiadu dla rodziny nie myśli o bezdusznym przemyśle mięsnym, o tym jak w rzeczywistości zabito zwierzę i o tym czym opryskano jego mięso, aby ważyło więcej lub dłużej sprawiało wrażenie świeżego.
Ostatnie komentarze
13 tygodnie 4 dni temu
13 tygodnie 6 dni temu
13 tygodnie 6 dni temu
25 tygodnie 3 dni temu
25 tygodnie 5 dni temu
33 tygodnie 4 dni temu
38 tygodnie 5 dni temu
38 tygodnie 6 dni temu
42 tygodnie 2 dni temu
43 tygodnie 2 dni temu