
Rząd Peru ugiął się przed żądaniami amazońskich Indian, organizujących od wielu tygodni we wschodniej częsci kraju protesty oraz blokady dróg i tras wodnych, krwawo tłumione przez policję i wojsko. Zgodził się na wycofanie dwóch ustaw o reformie ziemnej oraz przemysłowej i rolniczej eksploatacji regionów puszczy amazońskiej.
Ustawy te, mające być częścią planu dostosowywania peruwiańskiej legislacji do postanowień umowy o wolnym handlu ze Stanami Zjednoczonymi, zakładały m.in. zezwolenie zachodnim koncernom na rozpoczęcie wydobycia ropy i gazu na terenach należących od wieków do indiańskich plemion, bez żadnych rekompensat dla lokalnej ludności, co zdaniem Indian zniszczyłoby całkowicie podstawy ich egzystencji. W trakcie buntu życie straciło prawie 100 osób, wg różnych szacunków, od 61 do 400 uznaje się za nadal za zaginionych.

Wycofanie kontrowersyjnych praw przegłosowano w peruwiańskim kongresie pod koniec zeszłego tygodnia.
Organizacja amazońskich plemion Peru - AIDESEP, uznała decyzję rządu za "historyczną". "Nasza walka i śmierć naszych braci i sióstr nie poszła na marne. [Decyzja ta] pokazuje, że walka ta była sprawiedliwa i że nie byliśmy przez nikogo manipulowani" - stwierdziła wice-przewodnicząca AIDESEP, Daysi Zapata Fasabi. Wezwała tez swoich pobratymców do zdjęcia blokad i zakończenia rozpoczętego w kwietniu protestu, a rząd - do zniesienia stanu wyjątkowego w kraju.
Prezydent Peru, Alan Garcia, przyznał, ze wprowadzenie nowych przepisów nie było konsultowane z rdzennymi mieszkańcami Amazonii, oraz że sposób potraktowania protestów przez władze był "serią błędów".
Ostatnie komentarze
1 tydzień 2 dni temu
2 tygodnie 1 dzień temu
6 tygodnie 2 dni temu
28 tygodnie 2 dni temu
28 tygodnie 4 dni temu
28 tygodnie 4 dni temu
40 tygodnie 23 godzin temu
40 tygodnie 3 dni temu
48 tygodnie 2 dni temu
1 rok 1 tydzień temu