W połowie lutego w Poznaniu odbyło się spotkanie dotyczące historii oraz obecnej sytuacji ruchu anarchosyndykalistycznego. Organizatorami spotkania były poznańska sekcja Federacji Anarchistycznej oraz Międzyzakładowa Komisja Związku Zawodowego Inicjatywa Pracownicza. Spotkanie miało charaktery wykładu, przerywanego dyskusjami dotyczącymi poszczególnych zagadnień opisywanych w jego trakcie.
Dany film dokumentalny pokazuje nam bardzo kreatywną, jak i konstruktywną wizję naszego przyszłego życia, gdy tylko zmienimy obecny całkowicie destruktywny system. Jacque Fresco jest projektantem społecznym proponującym idee lepszego życia, w postaci Projektu Venus i to właśnie głównie jego osoba zaprezentuje nam docelowy projekt. Film bada świat przyszłości (The Venus Project) według Fresco, gdzie naukowymi metodami, wszystkie działalności i wysiłki człowieka, są skierowane do osiągania dynamicznej równowagi między człowiekiem i naturą.
Indywidualistyczne rojenia intelektualistów czy jednorazowe akty odwagi w walce "bombą i rewolwerem" przeciw funkcjonariuszom państwa stanowią zapewne jakiś fragment dziejów myśli romantycznej, ale ich skuteczność w zmienianiu świata była zawsze niemal zerowa. Jałowe spory w kawiarniach, będące dziś tak charakterystycznym przejawem działalności anarchistów, mają swoją genezę właśnie w ultra indywidualistycznych teoriach i polemikach o charakterze filozoficznym i przyciągają młodych inteligentów, niezdolnych do rzeczywistego działania.
Konflikty toczone dzisiaj z innymi ludźmi są przeciwstawnymi wartościami i ograniczaniem dostępu do potrzeb życiowych. Jeżeli zdołamy kiedyś wprowadzić
rozsądniejszą cywilizację przyszłości, konflikty będą przeciwko wspólnym problemom wszystkich ludzi. W tętniącej życiem i kształtującej się kulturze, zamiast konfliktów pomiędzy państwami, wyzwaniem będzie przezwyciężenie niedostatku, odbudowa zniszczonych środowisk naturalnych, tworzenie innowacyjnych technologii, zwiększanie produkcji rolnej, ulepszanie komunikacji, budowa dialogu pomiędzy narodami, dzielenie się technologiami i życie pełnią życia.
Czy zdajemy sobie z tego sprawę czy też nie, większość ludzi jest stale manipulowanych przez media i inne instytucje które wpływają na krajowy „porządek”. To z kolei wpływa w dużym stopniu na większość naszych zachowań, oczekiwań i wartości. Nasze pojęcie dobra i zła oraz koncepcje moralności są również częścią naszego dziedzictwa kulturalnego oraz doświadczeń. Ta metoda kontroli nie wymaga użycia siły fizycznej i okazała się tak skuteczna, że tylko nieliczni dostrzegli czy odczuli manipulacje.
Obecna ludzka działalność i jej konsekwencje nie musi być kształtowana przez potrzeby i wartości naszych przodków. Właściwie, nie może być. Na przykład, konflikty zbrojne pomiędzy państwami przez wielu są nadal widziane jako jedyna droga do rozliczenia różnic. Jest ona szczególnie proponowana przez tych, którzy nieźle zarabiają na sprzedaży uzbrojenia. Jest to niebezpieczne i nie do przyjęcia z powodu ogromnych ludzkich i środowiskowych kosztów wojny. Punkt widzenia walczących staje się przestarzały kiedy spojrzymy na świat jako cały, współzależny system ze wszystkimi ludźmi jako jedną rodziną. Kierowanie postępowymi zmianami w technologii oraz kierowanie nami samymi wymaga nowego podejścia. Jest to zarówno niezbędne jak i możliwe dzięki postępowi technicznemu.
Ta rzeczywistość jest ostatecznym dowodem, że obecny system jest przestarzały i jeśli chcemy uniknąć zamieszek na ulicach i biedy na bezprecedensową skalę, to musimy ponownie przemyśleć nasze tradycyjne koncepcje funkcjonowania społeczeństwa na najbardziej fundamentalnym poziomie. Potrzebujemy nowego systemu społecznego, który będzie zaktualizowany do dzisiejszej wiedzy i nowoczesnych technologii.
Wielu osobom sformułowanie „Własność to kradzież” wydaje się tak karygodne, bezsensowne i absurdalne, że w ich mniemaniu znajduje się na pograniczu „choroby psychicznej”. Z resztą fraza napisana przez P.J. Proudhona wydaje się być oksymoronem, nawet jemu samemu. Pomimo tego, to ciężko jest się nam (lewicowym wolnościowcom) nie zgodzić z tą sprzecznością.
Chciwość i Konkurencja nie są wynikiem niezmiennego ludzkiego temperamentu. Chciwość i strach przed niedoborem są w istocie ciągle tworzone i wzmacniane przez rodzaj pieniędzy, których używamy. Możemy wyprodukować więcej jedzenia niż potrzeba, by nakarmić wszystkich na świecie... ale zdecydowanie nie ma dość pieniędzy, by za to wszystko zapłacić. Niedobór istnieje w naszych walutach. W zasadzie zadaniem banków centralnych jest właśnie tworzenie i utrzymywanie tego niedoboru waluty. Bezpośrednią konsekwencją tego jest fakt, iż musimy walczyć ze sobą na wzajem o przetrwanie
Często zarzuca się, że anarchistyczny model ekonomii nie przystaje do złożonych społeczeństw. Różnorodna natura zaawansowanych systemów gospodarczych, zasięg operacji dokonywanych wewnątrz nich i szerokość dystrybucji, rozległe udoskonalenia w podziale pracy - wszystko to (i wiele innych) wymienia się jako przykłady labiryntu problemów, których nic tak "prostego" jak anarchizm nie ma szans rozwiązać.

Francuski pisarz, sympatyzujący z anarchizmem, napisał w latach 90. XIX wieku, że „anarchizm ma silne plecy, tak jak papier – zniesie wszystko”, włączając w to takie czyny, których „śmiertelny wróg anarchizmu nie wykonałby lepiej”[i]. Istnieje wiele typów myślenia i działania, o których pisze się jako o „anarchistycznych”.

Przyjęło się uważać, iż ludzie, którzy kupili dom na kredyt i nie mogą go obecnie spłacać byli chciwymi głupcami i powinni ponieść tego konsekwencje. Świadomie podpisali umowę, są dorośli i muszą ponosić odpowiedzialność za swoje czyny. To typowa argumentacja w czasach recesji. Rzecz w tym, że wygodnie ignoruje ona kilka rzeczy.
Ostatnie komentarze
14 tygodnie 1 dzień temu
14 tygodnie 3 dni temu
14 tygodnie 3 dni temu
26 tygodnie 1 godzina temu
26 tygodnie 2 dni temu
34 tygodnie 1 dzień temu
39 tygodnie 2 dni temu
39 tygodnie 3 dni temu
42 tygodnie 6 dni temu
43 tygodnie 6 dni temu