O co walczą anarchiści? - krótka refleksja

Wersja przyjazna drukarkomWersja przyjazna drukarkom

anarchyczytac.gif

Od ponad dwustu lat, ruch anarchistyczny walczy o sprawiedliwość społeczną i o to, aby życie człowieka było radosne i twórcze. Chociaż przez ten czas w świecie zaszły zmiany, to jednak wiele problemów, z którymi walczyli nasi poprzednicy pozostało, ulegając jedynie przekształceniu, pojawiły się też nowe, trudne problemy. Rażące dysproporcje pomiędzy biednymi krajami Trzeciego Świata, a bogatymi państwami Zachodnimi, charakterystyczna dla kapitalizmu atomizacja społeczeństw zachodnich, prowadząca do zaniku solidarności międzyludzkiej i w końcu duchowa nędza społeczeństw dobrobytu, przejawiająca się w życiu nietwórczym, konsumpcyjnym, życiu prowadzonym według lansowanych przez decydentów schematów, nie pozwala nam milczeć i zmusza do działania. Uczestnik zachodniego społeczeństwa dobrobytu jest duchowym nędzarzem, ponieważ wygląda i zachowuje się tak, jakby przed chwilą zszedł z ulicznej reklamy, powielanej w tysiącach egzemplarzy. Większość ludzi wierzy jednak, iż świat Disco Polo, MacDonalda, Myszki Miki i skorumpowanych polityków jest szczytowym etapem rozwoju ludzkości. Wiara ta wpajana jest ludziom za pośrednictwem masmediów przez władców tego świata, wraz ze schematami zachowań, które obowiązują w rządzonym przez nich społeczeństwie. My wszakże sądzimy, że człowiek skrojony podług obowiązujących szablonów jest smutną karykaturą człowieka prawdziwego, karykaturą w gruncie rzeczy tragiczną, bo odczuwającą gdzieś w głębi niedostatek swego życia oraz swoją karykaturalność.

W naszych działaniach przeciwstawiamy się wszystkim wymienionym wyżej zjawiskom, tworząc rzeczywistość alternatywną. Alternatywna sztuka, filozofia, niezależne grupy samokształceniowe, anarchistyczne wspólnoty mieszkaniowe, anarchistyczne firmy będące własnością pracowników, firmy, w których ludzie mogą pracować realizując swoje zainteresowania, odnajdując satysfakcję w swojej pracy, to nasza metoda walki ze światem niesprawiedliwości, szablonu i nudy. Popieramy też wszelkie przejawy oddolnej aktywności ludzi, ponieważ jesteśmy przekonani, że samorządność i samoorganizacja na szczeblu lokalnym, np. w miejscu pracy lub zamieszkania, świadczy o tym, iż społeczeństwo może się obyć doskonale bez urzędasów i polityków. Nie zabiegamy o miejsca w parlamencie i instytucjach państwowych, gdyż naszym celem nie jest rządzenie kimkolwiek, lecz jedynie pokazanie ludziom, że potrafią żyć i organizować się bez odgórnego sterowania. Razem z innymi anarchistami rozsianymi po Ziemi zajmujemy się także problematyką ekologiczną, szczególnie aktualną w dzisiejszych czasach naznaczonych brudem i zdewastowaną przyrodą. Interesujemy się także prawami zwierząt, traktowanymi przez człowieka bardzo często, jak jeszcze jeden towar przeznaczony do konsumpcji. W przeciwieństwie do ekologów i obrońców zwierząt wierzących w obecny system, uważamy, że w ramach istniejącego konsumpcyjnego społeczeństwa nie da się rozwiązać problemów ekologicznych, gdyż system, w którym najwyższym szczęściem człowieka jest nabywanie reklamowanych produktów, a największym nieszczęściem brak dobrze płatnej pracy, zawsze będzie eksploatował przyrodę, a co za tym idzie zniszczenie środowiska będzie systematycznie postępowało. Jedynie podjęcie działań zmierzających do przekształcenia tego systemu daje nadzieję na zażegnanie katastrofy ekologicznej. Najważniejszą dla nas sprawą nie jest jednak samo działanie, lecz stworzenie prawidłowych relacji międzyludzkich, opartych na zasadach wolności, braterstwa, współpracy i solidarności, a nie na zasadzie rywalizacji i dominacji, jak ma to miejsce w obecnej rzeczywistości polityczno - gospodarczej, dlatego też w naszej łódzkiej (autor podchodzi z Łodzi - przyp. red.) społeczności anarchistycznej chcemy skoncentrować się przede wszystkim na pracy nad sobą, aby później móc pracować z szerokimi kręgami społeczeństwa.

Rafał Wieniawa
www.czsz.bzzz.net