Ziemia kielecka wydała na świat wielu ludzi, o których przypominają nam pomniki, płyty pamiątkowe, nazwy ulic, szkół itp. Jednak wśród tej zbieraniny dziwnych person, których szlachetność i intencje pozostawiają nieraz wiele do życzenia, na szczególną uwagę każdego wolnościowca zasługuje postać Piotra Ściegiennego. Był on niezwykle barwną i ważną postacią, zarówno dla swojego regionu, w którym aktywnie działał, jak i dla rozwoju myśli wolnościowej w XIX w. Polsce.
Ponad cztery miesiące zajęło białostockiej prokuraturze spreparowanie dowodów pozwalających na oskarżenie 7 członków ruchu antyfaszystowskiego o udział w bójce podczas demonstracji, jaka odbyła się 24 kwietnia 2010 roku. Nadal nie wiadomo jakie będą losy ponad 30 uczestników demonstracji, którzy nie przyjęli mandatów za nie rozejście się z miejsca demonstracji.
Wprawdzie pojęcie anarchizm po raz pierwszy zostało użyte dopiero w XIX w. przez Pierre'a Proudhona, ale same anarchistyczne idee są dużo starsze - być może równie stare, co pozbawiające nas swobody instytucje panowania: represywna kultura, państwo i własność. Pierwsze historyczne relacje o ludziach występujących przeciwko władzy w imię wolności pochodzą sprzed dwóch i pół tysiąca lat z Chin i Grecji, gdzie taoiści i cynicy - każdy z tych ruchów na swój własny sposób - zanegowali podporządkowanie jednostki. W średniowieczu zaś tendencje anarchistyczne znalazły najpełniejszy wyraz w ruchu Braci i Sióstr Wolnego Ducha znanym również pod nazwami begardów czy adamitów. Ruch ten często określany jest jako sekta religijna, co wydaje się jednak być błędem. Jego uczestnicy - w odróżnieniu od sekt i kościołów wszelkiej proweniencji - przedmiotem swej mistyki uczynili bowiem nie Boga i zaświaty, lecz człowieka i jego ziemską egzystencję. Nie było też u nich żadnej hierarchii kapłańskiej ani żadnych dogmatów. A mimo to ruch Wolnego Ducha istniał i rozwijał się przez z górą trzy stulecia - a potem odrodził się jeszcze w cromwellowskiej Anglii - i wytworzył nieformalną sieć współpracy, która swym zasięgiem objęła cały obszar ówczesnego Zachodu.
Żyjemy fragmentami. Jesteś kim innym w biurze, kim innym w domu. Mówisz o demokracji, a w głębi serca jesteś autokratą. Mówisz o miłości bliźniego, a zabijasz go konkurencją. Każda nasza część działa i spostrzega niezależnie od drugiej. Czy jesteśmy świadomi tej fragmentaryczności w swym życiu? Społeczeństwo jest w pewnym stopniu chore, niezwykle dalekie od prawdy i przepełnione nieuświadomioną hipokryzją. Każdy z nas ponosi odpowiedzialność za każdą wojnę, gdyż sami jesteśmy agresywni, egoistyczni, przepojeni szowinizmem, ideologiami i uprzedzeniami.
W swojej karierze bezrobotnego zauważyłem pewną tendencję. Mianowicie, podczas rozmów o pracę pada pytanie, ile bym chciał zarabiać. Pytanie z pozoru niewinne i jakże miłe, to ja mogę ustalić, na ile wyceniam swoją siłę roboczą. Sens jednak tego zapytania ujawnia się nam w kontekście.
W dzisiejszych czasach, gdzie horrendalne hierarchizowanie ludzkich śmierci ze względu na 'poziom społeczny' i sławę, staje się normą, i gdzie 'wielkie tragedie narodowe' stają się następną pożywką medialną, tym samym znowu trywialnie indoktrynując społeczeństwo w takowe zachowania jak: patriotyzm, konformizm, oportunizm i ślepe poddaństwo, za niezmienny życiowy standard, jest przynajmniej obłudne...
Poniższe to tłumaczenie fragmentu recenzji książki “Lomborg Deception” z amerykańskiego newsweeka; Book Review: The Lomborg Deception – Debunking the claims of the climate-change skeptic (“Oszustwo Lomborga: demaskacja twierdzeń sceptyka globalnej zmiany klimatu” – mniejwięcej).
Pewnego dnia otrzymałam egzemplarz niewydanej jeszcze książki "The Battle of the Story of the Battle of Seatle" (w wolnym tłumaczeniu "Bitwa o historię Bitwy o Seattle" - przyp. tłum.) autorstwa Davida i Rebecci Solnit. Ma się ona ukazać w dziesiątą rocznicę historycznego porozumienia aktywistów przeciwnych szczytowi Światowej Organizacji Handlu (WTO), które stało się iskrą zapalającą światowy ruch antykorporacyjny.
Dzisiaj, kiedy uwaga społeczeństwa jest zaprzątnięta reformami państwowymi, kiedy rozmaite stronnictwa współubiegają się o postawienie programu żądań, zabezpieczającego najlepiej prawa i wolności obywatelskie, warto jest przypomnieć sobie, że istnieje forma współżycia, stojąca poza granicą państwową, a zdolna jest nie tylko do wykonywania wszelkich zadań społecznych, lecz zarazem zabezpiecza najlepiej i najszczerszej wolności obywatelskie. Formą tą są stowarzyszenia.

Anarchizm w opinii powszechnej nie kojarzy się z pedagogiką, raczej z rewolucyjnością, buntem, agresją, terroryzmem. Pewna nauczycielka powiedziała: „co to taki anarchizm może mieć wspólnego z tak szlachetną dziedziną jak pedagogika”. Tymczasem anarchizm w przeciągu dwustu lat swojej historii wypracował bogatą myśl edukacyjną. Bez przesady można stwierdzić, że pedagogika anarchistyczna wyprzedziła Ruch Nowego Wychowania.

Anty-kapitalistyczne konfrontacje, do których doszło na ulicach europejskich metropolii w pierwszych kilkunastu miesiącach tego stulecia, wpłynęły z pewnością w pewien sposób na dynamikę i rozwój ruchów anarchistycznych na całym kontynencie. Fala zamieszek i stojącej za nimi kolorowej antykapitalistycznej masy, pobudziła tak wyobraźnię, jak i chęć działania także u niektórych młodych ludzi w Polsce. Niektórzy z nich mieli okazję zbierać osobiste doświadczenia biorąc udział w akcjach i starciach na ulicach Pragi, Goeteborga, Genui czy Brukseli.
W powszechnym odczuciu konformizm ma raczej pejoratywne zabarwienie, jest kojarzony z rezygnacją z wyższych wartości i podporządkowaniem się, w celu zaspokojenia niskich pobudek. Z kolei postacie, które nie podporządkowały się presji otoczenia, czy autorytetu i podążały ścieżką wyznawanych przez siebie wartości, uważane są często za bohaterów i zasługują na uznanie. Lecz chociaż ich postępowanie z perspektywy czasu zasługuje na podziw i pochwałę to jednak bezpośrednie reakcje ich otoczenia nie są bynajmniej pozytywne. Nonkonformista dopiero, po upływie dłuższego czasu od swego nonkonformistycznego czynu, może zbierać pochwały historyków lub stać się bożyszczem literatury i filmu, lecz doraźnie nie cieszy się zazwyczaj poważaniem i sympatią.
Widzimy tu ewidentną rozbieżność pomiędzy deklarowanym a faktycznym stosunkiem współcześnie żyjących ludzi do zjawiska konformizmu...
Ostatnie komentarze
5 min 8 sek. temu
5 godzin 15 min temu
6 godzin 31 min temu
15 godzin 18 min temu
1 tydzień 1 dzień temu
1 tydzień 4 dni temu
3 tygodnie 3 dni temu
4 tygodnie 15 godzin temu
4 tygodnie 1 dzień temu
5 tygodnie 2 dni temu