Jasio przez okienko
sztandary zobaczył.
- Czemu ich tak dużo?
- Bo dziś święto pracy!
Tego wierszyka uczyły się dawniej dzieci wszystkich polskich przedszkoli. Żyjący w dzisiejszych czasach Jasio miałby wielkie szczęście gdyby udało mu się przez swe okienko dostrzec podobny widok. Powodów takiego stanu rzeczy jest wiele.
W 1931, kiedy to nad Światem zawisło widmo totalitaryzmów, Julian Tuwim napisał ku przestrodze tekst pt. "Państwowy Urząd Rejestracji Snów". Tekst ten, obok takich dzieł jak Rok 1984, czy Nowy Wspaniały Świat, zdawał się ostrzegać kolejne pokolenia ludzi przed wpadnięciem w wir jednego z odczłowieczających reżimów totalitarnych, które kryły się pod płaszczykami szczytnych idei. W imię tych idei mordowano tysiące ludzi dziennie, podsłuchiwano, inwigilowano, przesłuchiwano, torturowano, a to wszystko przy cichym przyzwoleniu "cywilizowanej", "demokratycznej" Europy i Ameryki.
Dziś czasy nieco się zmieniły. Ale czy na lepsze?
Zawsze miałem problem z zakupem butów. Nie dlatego, że z moimi stopami było coś nie tak. Wręcz przeciwnie. Pamiętam jeszcze ze szkoły podstawowej, że jako jedna z dwóch osób w całej klasie nie miałem płaskostopia czy półpłaskostopia. Byłem w zdecydowanej mniejszości. Zauważyli to chyba producenci obuwia, którzy niemal wszystkie buty dostosowują obecnie do stóp z przynajmniej częściowym płaskostopiem, przez co to ja, posiadający zdrowe stopy, powinienem nosić wkładki ortopedyczne. Mam wrażenie, że sytuacja jest analogiczna do tego, jak w Polsce czują się osoby, które potrafiły właściwie odczytać pewne kody kulturowe.
W Salonikach na początku listopada otwarto Społeczną Klinikę Solidarności, aby zapewnić pomoc lekarską rosnącej liczbie osób, których wskutek cięć wydatków publicznych na ochronę zdrowia nie stać na opłacenie leczenia w przychodniach i szpitalach.
Kiedy pierwszy raz zobaczyłem ten nagłówek w Wall Street Journal należącym do Murdocha, pomyślałem, że to żart, i zastanawiałem się, czy WSJ zaczął publikować artykuły satyryczne. Ale kiedy zorientowałem się, że to może być serio, że UE została tegorocznym laureatem Pokojowej Nagrody Nobla, chciałem zobaczyć, jakie jeszcze mainstreamowe publikatory propagandowe o tym piszą. Ku mojemu zaskoczeniu informacja okazała się prawdziwa, co od razu przypomniało mi o absurdzie przyznania tej samej nagrody w 2009 r. naczelnemu dowódcy ds. wojny rządu USA (temu samemu, który zainicjował „kill list” – listę ludzi do zlikwidowania).
Ostatnio rozlewa się po kraju, wspierana przez instytucję warszawskiego muzeum, moda na Powstanie Warszawskie. O Powstaniu mówi się już nie tylko za pomocą książek, ale także muzyki, komiksów, wlepek i różnorodnych gadżetów typu szaliki czy stroje z epoki. Za powstańców "przebierają się" zarówno modni muzycy, jak i modni inaczej kibice, którzy z szalikami "z kotwicą" na twarzach walczyli "dzielnie" z rosyjskimi gośćmi, którzy przybyli dopingować swoją drużynę podczas Euro 2012.
Większość pracowników sieci Starbucks zatrudniona jest w oparciu o prawo „At Will employees” co oznacza, iż w każdym dowolnym momencie, bez podania żadnej przyczyny, mogą zostać zwolnieni, co stanowi niezwykle istotny element dyscyplinowania zatrudnionej weń siły roboczej. Godziny i czas pracy ulegają zmianie co tydzień, co znowuż stanowi konsekwencję przyjęcia przez korporację skomputeryzowanego harmonogramu pracy uniemożliwiającego ustabilizowaniu czasu pracy i domowego budżetu. Naturalnie, system ten wraz z rozdziałem zadań praktykowanym przez menadżerów, którzy zachowują pełną kontrolę nad przydzielaniem zadań odmawiając zarazem pracownikom prawa do samodzielnego rozdzielenia pomiędzy sobą funkcji, ma za zadanie „wycisnąć” jak najwięcej z pracowników, czyli zmaksymalizować zagarnianą przez sieć wartość dodatkową oraz stanowić kolejny element nadzoru i dyscyplinowania najmitów.
Gdy planowałem ten tekst, miał on z początku traktować o czymś nieco innym i nosić inny tytuł, lecz przydarzyły mi się dwie rzeczy, które ukierunkowały moje rozważania - w stronę kwestii poczucia własnej wartości i męskiej dumy. Pierwszą, była rozmowa ze znajomą, podczas której padło z jej ust stwierdzenie: „Wiem, ze faceci mają nieco trudniejsze życie. Na waszych barkach spoczywa większa odpowiedzialność”. Oczywiście jest ono subiektywne i nieweryfikowalne, ale nie można też przejść obok niego obojętnie. Jeżeli chodzi o pierwszą część jej wypowiedzi, to liczby wydają się przemawiać na jej korzyść -zastanawiałeś się kiedyś, jak to się dzieje, ze osoby będące na marginesie społeczeństwa, te, które się „stoczyły” są w większości mężczyznami? Gdziekolwiek byś nie spojrzał, na więzienia, ośrodki odwykowe, przytułki dla bezdomnych i inne mało przyjemne miejsca, okaże się, ze wszędzie mniejsza lub większa przewagę liczebną mają faceci. Ale to nie wszystko. Nie tylko życie, ale i śmierć jest dla nas mniej łaskawa. Stosunek samobójstw mężczyzn do ilości samobójstw kobiet wynosi 3:1 (nie wspominając już o tym, ze ogólnie szybciej umieramy).
11 marca 2012 roku ulicami Warszawy przeszła XIII Manifa – coroczna demonstracja organizowana na rzecz praw kobiet. W tym roku liczyła ona kilka tysięcy osób, wśród których znaleźli się także członkinie, członkowie i sympatycy Inicjatywy Pracowniczej (w tym związkowcy i związkowczynie z Międzyzakładowej Komisji Przy Zespołach Żłobków w Poznaniu, komisji z Warszawy, Torunia, Poznania, oraz komisji działających w Kostrzynie nad Odrą).
Prawicowe partie w Polsce bardzo często nadużywają odwołania do NSZZ „Solidarność”. Mamy ruch „Solidarni 2010” albo „Solidarną Polskę” ze Zbigniewem Ziobro na czele. Mamy słowa „my staliśmy tu gdzie wtedy”, choć osoby głoszące te hasła często żadnych przemian na oczy nie widziały lub pamiętają, że pewnego dnia nie było „Teleranka” tylko jakiś pan w okularach gadał. Wreszcie mamy „Polskę Solidarną, a nie liberalną”.
Anonymous zwykle skrywają się za specyficznymi maskami. Mogliśmy je także widzieć na twarzach protestujących osób podczas szeregu demonstracji przeciw ACTA. Maska ta należy do głównego bohatera kultowego komiksu stworzonego przez Alana Moore "V jak Vendetta". W 2006 roku do kin wszedł film pod tym samym tytułem. Poniżej publikujemy obszerny wywiad z Alanem Moore
Na początku lutego niskie temperatury dosłownie zamroziły falę gwałtownych protestów przeciw przyjęciu i podpisaniu przez Polskę umowy ACTA. Wielotysięczne tłumy zniknęły z ulic miast, zastąpione przez kilkusetosobowe grupy najbardziej odpornych, ale siła uderzeniowa spontanicznych protestów okazała się na tyle poważna, żeby zmusić rząd do ustępstw.
Silvia Federici jest wieloletnią działaczką i pisarką, mieszkającą w nowojorskim Brooklynie. Urodziła się i wychowała we Włoszech. Była nauczycielką we Włoszech, w Nigerii i Stanach Zjednoczonych, gdzie zaangażowała się w działalność wielu ruchów społecznych, w tym ruchu feministycznego, edukacyjnego i przeciwko karze śmierci. Jej wpływowa książka Caliban and the Witch: Women, the Body and Primitive Accumulation, oparta na dekadach badań i aktywizmu, analizuje związek między europejskimi sądami nad czarownicami w XVI i XVII w., a powstaniem kapitalizmu.
Od końca 2001 r. do początku 2002 r. argentyńska klasa robotnicza odgrywała główną rolę w bardzo szczególnej walce: okupacji firm i miejsc pracy - bez pracodawców. W czasie kryzysu ekonomicznego, wysokiego poziomu bezrobocia, bankructw firm i masowych zwolnień, tysiące pracowników się zorganizowało, żeby utrzymać swoje miejsca pracy.
Truizmem jest po raz kolejny potwierdzanie, że organizacje nacjonalistyczne takie jak Młodzież Wszechpolska i Obóz Narodowo-Radykalny organizujące marsz niepodległości są zwolennikami silnego państwa. Tylko ich wewnętrzna słabość powoduje, że wydawać się może to zagrożeniem odległym. Dlaczego zagrożeniem? Bo silne państwo to państwo stawiające na stosowanie przemocy i represji nie tylko na arenie międzynarodowej, ale także wobec swoich własnych obywateli.
Koalicja 11 listopada
Koalicja na Facebooku
ABC Demonstranta
Antifa
Spontaniczne powstanie brytyjskiej ‘podklasy’ zostało, jak można się było spodziewać, z łatwością zdławione przez zmasowane siły państwa, jakie przeciw niemu skierowano, co po raz kolejny ilustruje jedną z najważniejszych lekcji Historii: fakt, że spontaniczne powstania nie są w stanie obalić systemu społeczno – ekonomicznego (w odróżnieniu od jego politycznego personelu), o ile nie wspiera ich zorganizowany ruch polityczny posiadający własny, antysystemowy projekt, własną wizję przyszłego społeczeństwa i strategii na okres przejściowy między obaleniem starego a na
Któż z nas nie słyszał tyrad modnych dzisiaj intelektualistów o zgubnym wpływie ideologii na dzieje ludzkości. Wojenne pożogi, obozy koncentracyjne, gułagi i pogromy mają obciążać rachunek twórców i wyznawców utopijnych ideologii. A jeśli było dokładnie na odwrót? Społeczeństwo pozbawione ludzi motywowanych ideologią byłoby jeszcze bardziej chore i niebezpieczne?
Feminizm to nie tylko ruch intelektualny, lecz również nurt myśli politycznej, którego celem jest walka o równość kobiet, a co za tym idzie - zwalczanie seksizmu w każdej jego formie. Feminizm dotyczy wielu dziedzin życia. Wszystkie z nich są jednakże ściśle związane z polityką – celem ruchu jest zmiana pozycji, jaką kobiety i mężczyźni zajmują w społeczeństwie.
Ostatnie komentarze
9 tygodnie 5 dni temu
27 tygodnie 3 dni temu
30 tygodnie 2 dni temu
31 tygodnie 6 dni temu
52 tygodnie 26 min temu
1 rok 4 dni temu
1 rok 2 tygodnie temu
1 rok 3 tygodnie temu
1 rok 7 tygodnie temu
1 rok 29 tygodnie temu