
Jak nieustannie przypominają nam organizacje takie jak MPAA, RIAA, czy rodzimy ZAIKS, piractwo filmowe i fonograficzne to koniec sztuki, kultury, a nawet cywilizacji – przez internautów nasycających swoje łącza ruchem P2P tworzenie filmów staje się zupełnie nieopłacalne. Tymczasem historia twórców filmu „Ink” pokazuje, że – przynajmniej dla nich piractwo (a może raczej – wyzwolona kultura) okazało się zbawienne.
W dniach 5-6 grudnia w Kawiarni Chłodna 25 w Warszawie odbyła się konferencja: “Kryzys: korekta czy załamanie systemu?” zorganizowana przez Lewicową Alternatywę i OZZ Inicjatywa Pracownicza. Patronat medialny nad konferencją objął Przegląd Anarchistyczny.
Od września 2008 r. globalny kryzys gospodarczy całkowicie zmienił sytuację społeczno-polityczną na świecie: rządy inwestują ogromne sumy w celu zagwarantowania stabilności sektora finansowego, przedsiębiorcy planują masowe zwolnienia i reorganizację produkcji, pracownicy żyją w strachu przed bezrobociem, a kredytobiorcy z uwagą śledzą gwałtowne zmiany na rynku kredytów hipotecznych.
Psychopatia to zaburzenie struktury osobowości, które w najprostszych słowach można określić jako „uporczywe dążenie po trupach do celu”. Szacuje się, że przypadłość ta dotyka około 2-3% każdego społeczeństwa. Liczba ta jednak wydaje się poważnie zaniżona, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że psychiatria nigdy nie czyniła obiektem swoich zainteresowań najwyższych sfer zachodniego społeczeństwa. Okazuje się jednak, że jeśli dążymy po trupach do celu, a cel zostaje osiągnięty i oprócz władzy daje nam przywilej bezkarności, wówczas nie jesteśmy klasyfikowani jako psychopaci ale najczęściej jako wybitni ludzie sukcesu. Stąd zresztą idiomatyczne wyrażenie: „cel uświęca środki”.
Lepiej nie osiągnąć żadnego porozumienia niż takie, które zapowiada katastrofę. Jedyna propozycja dyskutowana w Kopenhadze skaże kraje rozwijające się na biedę i cierpienie po wieczne czasy.Dziewiątego dnia szczytu klimatycznego w Kopenhadze na straty spisana została Afryka.

Dziękuję stronom www.anarchista.org za motywację do napisania tego ważnego artykułu. Sylwester to wspaniały dzień na zmiany na lepsze. Wielu z nas z nowym rokiem postanawia porzucić stare nawyki, nałogi, przekonania i ogólnie poprawić siebie =/i swe życie. Korzystam więc z tej energii pozytywnych zmian i życzę Wam wszystkim zmiany klimatu na lepsze =/i siły w obalaniu kapitalizmu.
Współcześnie dominujący dyskurs polityczny oraz historyczny praktycznie bez zastrzeżenia przylepia łatkę „rewolucji społecznej i socjalistycznej” wydarzeniom listopadowym 1917 roku oraz klasyfikuje Rosję Radziecką (oraz późniejszy ZSRR) jako „państwo komunistyczne” starając się w ten sposób skompromitować koncepcje socjalistyczne, komunistyczne, czy szeroko rozumiane lewicowe poprzez wskazanie na ich rzekomą nieskuteczność bądź totalitarny wymiar.
Poniższy tekst jest złożony głównie z luźnych rozmyślań na temat ruchu anarchistycznego i dążenia do przemian. Tekst ten nie jest manifestem, nie wyraża też przekonania o całkowitej słuszności poniższego rozumowania. Jest jedynie zaproszeniem do konstruktywnej dyskusji w ramach ruchu.
Jeśli istnieje jedna rzecz, co do której byliby zgodni wszyscy przywódcy G8, to są to zalety wolnego handlu. Handel ma status ikony. Przykazania wolnego rynku są tak samo ważne jak te, które Mojżesz otrzymał na górze Synaj i przyzwoici, prawomyślni ludzie nie powinni ich kwestionować. Pierwszą rzeczą, jaką należy zrozumieć na temat debaty o wolnym rynku to to, że dla G8 i innych neoliberałów taka debata nie istnieje. Nie debatuje się nad sprawami kanonicznej doktryny i religijnych wierzeń.
Pewnego dnia otrzymałam egzemplarz niewydanej jeszcze książki "The Battle of the Story of the Battle of Seatle" (w wolnym tłumaczeniu "Bitwa o historię Bitwy o Seattle" - przyp. tłum.) autorstwa Davida i Rebecci Solnit. Ma się ona ukazać w dziesiątą rocznicę historycznego porozumienia aktywistów przeciwnych szczytowi Światowej Organizacji Handlu (WTO), które stało się iskrą zapalającą światowy ruch antykorporacyjny.
Dzisiaj, kiedy uwaga społeczeństwa jest zaprzątnięta reformami państwowymi, kiedy rozmaite stronnictwa współubiegają się o postawienie programu żądań, zabezpieczającego najlepiej prawa i wolności obywatelskie, warto jest przypomnieć sobie, że istnieje forma współżycia, stojąca poza granicą państwową, a zdolna jest nie tylko do wykonywania wszelkich zadań społecznych, lecz zarazem zabezpiecza najlepiej i najszczerszej wolności obywatelskie. Formą tą są stowarzyszenia.
Trzy dekady działań neoanarchizmu w Polsce nie zaowocowały żadną istotniejszą dyskusją na temat metod działania. Nie było na to szans, dopóki w ruchu dominowali fanatycy lektur filozoficznych i walk ulicznych, a ultraliberałowie i quasi-komuniści ukryci pod jednym szyldem ciągnęli wózek polityki w przeciwne strony. Może warto jednak uczynić to teraz, gdy anarchizm po latach tkwienia w kontrkulturowym spektaklu czystej formy wreszcie zaczyna przeradzać się w ruch polityczny.
Już nie raz w historii mieliśmy do czynienia ze zjawiskiem podszywania się skrajnej prawicy pod inicjatywy lewicowe. Pamiętamy jak bolszewicy przejęli stery nad przemianami w Rosji i z rewolucji komunistycznej, która miała wyzwolić lud pracujący stworzyli rząd terroru i ucisku klasy pracującej; pamiętamy jak staliniści zdławili rewolucję anarchistyczną w Hiszpanii, kiedy oferując "pomoc" republice, zaczęli walczyć z rewolucjonistami dorównując w tej materii oficjalnym faszystom; pamiętamy co się stało z socjalizmem we Włoszech Mussoliniego (który przez lata działał w piśmie socjalistycznym Avanti, z którego został usunięty za nawoływanie do poparcia wojny), wiemy co się stało z socjalizmem w Niemczech, gdy dodano do niego przymiotnik narodowy. Takich przykładów niestety jest na pęczki. Dziś natomiast, na fali popularności myśli wolnościowej i antyfaszyzmu, oraz w obliczu ewidentnej porażki propagandowej idei nazizmu, skrajna prawica podszywa się pod ruchy wolnościowe i antyfaszystowskie tworząc m.in. "narodową antifę".
Argentyńskie fabryki prowadzone przez pracowników dają przykład całemu światu, że załoga bez szefa albo właściciela może prowadzić firmę i to nawet z lepszym skutkiem. Około 180 działających, odzyskanych przez pracowników przedsiębiorstw, zapewnia pracę dla ponad 10 tys. pracowników Argentyny. Nowe zjawisko, polegające na przejmowaniu swoich miejsc pracy zaczęło występować od 2000 r. i przybrało na sile, kiedy w 2001 r. Argentyna stanęła wobec najgorszego kryzysu ekonomicznego w swojej historii.

Anarchizm w opinii powszechnej nie kojarzy się z pedagogiką, raczej z rewolucyjnością, buntem, agresją, terroryzmem. Pewna nauczycielka powiedziała: „co to taki anarchizm może mieć wspólnego z tak szlachetną dziedziną jak pedagogika”. Tymczasem anarchizm w przeciągu dwustu lat swojej historii wypracował bogatą myśl edukacyjną. Bez przesady można stwierdzić, że pedagogika anarchistyczna wyprzedziła Ruch Nowego Wychowania.

Anty-kapitalistyczne konfrontacje, do których doszło na ulicach europejskich metropolii w pierwszych kilkunastu miesiącach tego stulecia, wpłynęły z pewnością w pewien sposób na dynamikę i rozwój ruchów anarchistycznych na całym kontynencie. Fala zamieszek i stojącej za nimi kolorowej antykapitalistycznej masy, pobudziła tak wyobraźnię, jak i chęć działania także u niektórych młodych ludzi w Polsce. Niektórzy z nich mieli okazję zbierać osobiste doświadczenia biorąc udział w akcjach i starciach na ulicach Pragi, Goeteborga, Genui czy Brukseli.

Czerwiec 2009 odznaczył się pewną liczbą istotnych wydarzeń, włączając dwie elekcje na Bliskim Wschodzie: w Libanie, następnie w Iranie. Wydarzenia te są ważne, a reakcje na nie bardzo pouczające. Wybory w Libanie powitano z euforią.

Piotr Rachwalski i Agata Ferenc mieszkali razem z grupą przyjaciół w opuszczonym skłocie (squat) we Wrocławiu. Wydarzenia będące przedmiotem skargi do Strasburga miały miejsce w nocy 14 czerwca 1997 r. O godzinie 3 nad ranem zostali obudzeni przez funkcjonariuszy Policji, którzy zapytali się, czy osoby przebywające w domu znają właściciela niezamkniętego samochodu stojącego przed domem. Policjanci dążyli do tego, żeby odholować samochód do pobliskiego parkingu.

W gospodarce kapitalistycznej budżety większości państw cierpią na deficyt budżetowy. Powodem tego są zbyt duże wydatki w stosunku do wpływów budżetowych. Dlatego państwa dążą do jak największego wzrostu gospodarczego, gdyż wtedy, dzięki większym wpływom, mają szansę zredukować ten deficyt.

Jednym z największych zagrożeń ze strony banków i innych potężnych inwestorów są ataki spekulacje na waluty. Najbardziej spektakularny atak tego typu miał miejsce w 1992 roku, gdy inwestor George Soros przy pomocy 10 mld dolarów doprowadził do obniżenia kursu funta brytyjskiego, zmuszając Bank Anglii do wycofania funta z Mechanizmu Kursów Walutowych (ERM II). Soros zarobił na tej transakcji około miliarda dolarów. Został nazwany człowiekiem, który złamał Bank Anglii.

Anarchistom często zarzuca się utopijność i naiwność we własnych przekonaniach. Odrzucenie władzy państwowej odbierane jest jako oderwanie od rzeczywistości, a proponowane rozwiązania określane są mianem zbyt idealistycznych lub powtórzeniem błędów okresu komunistycznego. Otóż dla anarchistów, którzy przede wszystkim kierują się dążeniem do wolności solidarności, te sprawy wyglądają nieco inaczej. Dla nas to właśnie wiara w kapitalizm i polityków jest błędna. Neoliberalizm z ludzką twarzą to utopia.
Ostatnie odpowiedzi
3 dni 13 godzin temu
2 tygodnie 3 dni temu
2 tygodnie 3 dni temu
2 tygodnie 3 dni temu
2 tygodnie 4 dni temu
3 tygodnie 5 dni temu
3 tygodnie 5 dni temu
3 tygodnie 5 dni temu
3 tygodnie 5 dni temu
3 tygodnie 5 dni temu