Czy jesteśmy nieodpowiedzialni? - rzecz o rynku kredytowym

Wersja przyjazna drukarkomWersja przyjazna drukarkom

creditstinks.jpg

Przyjęło się uważać, iż ludzie, którzy kupili dom na kredyt i nie mogą go obecnie spłacać byli chciwymi głupcami i powinni ponieść tego konsekwencje. Świadomie podpisali umowę, są dorośli i muszą ponosić odpowiedzialność za swoje czyny. To typowa argumentacja w czasach recesji. Rzecz w tym, że wygodnie ignoruje ona kilka rzeczy.

Idea mowiaca, ze uzyskanie hipoteki to dobrowolnosc pochodzi od tych samych osob, ktore odpowiadaja za prywatyzacje i rynki finansowe. Lubia okreslac to wolna i ochotnicza wymiana. Wymieniasz ogrom pracy, ktory wykonasz przez nastepne 30 lat twojego zycia za dom, w ktorym zyjesz i ktory pewnego dnia bedzie nalezal do ciebie.

Twoją drugą opcją jest wymiana twojej pracy za dom, który wynajmiesz i którego nigdy nie będziesz właścicielem. Twoją trzecią opcją jest życie na ulicy. Zaś to czego jesteś pozbawiony to możliwość postawienia dachu nad głową bez potrzeby dokonywania jakichkolwiek wymian. I oczekują, ze będziemy wdzięczni za taką "wolność"?

chciwibankier.jpg

Nie mielismy glosu w podejmowaniu decyzji, o tym jakie wybory powinnismy miec w zyciu. Nie mamy kapitalu, ktory posiadaja banki i nie mamy nieruchomosci, ktore posiadaja wlasciciele domow. Jedyna rzecza, ktora mozemy zaoferowac w zamian za dach nad glowa jest nasza praca. Dla bankow i wlascicieli nieruchomosci to proste wychwalac taki porzadek. To wlasnie oni maja wladze w decydowaniu o tym jakie beda twoje mozliwosci. To kompletnie nierowna pozycja w pertraktacjach.

Powiedza ci, ze to zbieg okolicznosci. Albo ze ci, ktorzy posiadaja olbrzymie pieniadze i nieruchomosci zdobyli je przez ciezka prace i spryt. Obecnie widzimy juz jak developerzy i bankierzy zdobyli swoje pieniadze i nie ma to wiele wspolnego z ich ciezka praca.

Dostali je od ludzi takich jak my, ktorzy chcieli miec swoj dom. 10% Amerykanow posiada 90% calego bogactwa. Irlandia nie jest w tyle [Polska podobnie]. Innymi slowy posiadaja oni domy, ktore wynajmujemy i pieniadze, ktorych potrzebujemy do ich zakupu. Jesli wiec jestes w tych 90% spoleczenstwa to jedyny wybor jaki posiadasz to wybor ktory daje ci pozostale 10% spoleczenstwa. To nie jest zbieg okolicznosci.

Prawdziwa wolnosc oznacza wplyw na decyzje, ktore dotycza twojego zycia. Nie masz wiec autentycznego wplywu na to czy bedziesz mial jutro prace czy tez nie. Nie masz autentycznego wplywu na to jak zdobedziesz miejsce, w ktorym bedziesz zyc. I jesli jutro stracisz prace z powodu ekonomii, ktorej nie kontrololujesz wtedy nie masz tez kontroli nad tym czy stracisz swoj dom.

Ci, ktorzy sprawuja kontrole nad twoimi wyborami to ci sami, ktorzy napelniali banke budowlana. A teraz obwiniaja pracownikow, ktorzy podazyli za ich radami. Bogaci graja w stara gre, ale my nie musimy upadac z powodu ich rozpraszajacej taktyki. Jedynym sposobem, aby odzyskac z powrotem kontrole nad naszym zyciem jest odmowa w chwytaniu przynety (w domysle bogatych) poprzez zainteresowanie sie wzajemnie swoim losem.

Lucy Parsons (Workers Solidarity 108, marzec 2009)

Komentarze

spółdzielnia mieszkaniowa

Jeśli sugerujesz utworzenie wspólnoty mieszkaniowej czy też spółdzielni to ja w to wchodzę.