Kapitalizm wg Moore'a

Wersja przyjazna drukarkomWersja przyjazna drukarkom

caput.jpgWczoraj miałem okazję obejrzeć najnowszy film Michaela Moore'a pod tytułem Capitalism: A Love Story. Dokument ten powinien stać się pozycją obowiązkową dla tych wszystkich, którzy zawierzają politykom, bankom oraz instytucjom finansowym, żyjąc w przekonaniu iż obecny system jest wynikiem demokracji bądź naturalnego porządku społecznego. O kapitalizmie nakręcono oraz napisano wiele krytyk, sam jestem autorem co najmniej kilku. Dlaczego więc film Moore'a jest szczególny? Otóż dlatego, że przedstawia czym kapitalizm jest w praktyce, obnaża go i pokazuje takim jakim jest bez wyświechtanych kłamstw ekonomistów. Nie skupia się przy tym na statystykach, sloganach czy naukowych nazwach, które możemy znaleźć w wielu analizach. W zamian pokazuje pojedyncze historie ofiar systemu, eksmitowane rodziny, zwalnianych ludzi, wymierające miasta i ogólną degenerację. Doskonale obnaża zepsucie polityków, chciwość szefów korporacji oraz olbrzymią skalę korupcji. Reżyser pokazuje to wprost, starając się nawet rozmawiać z niektórymi z kapitalistów.

Na tym się jednak nie kończy, film nie jest jedynie obszerną krytyką. W filmie pojawia się bowiem to co najważniejsze, czyli alternatywa dla kapitalizmu. Moore pokazuje samorządność, przedstawiając kilka świetnie prosperujących zakładów, którego właścicielami są robotnicy. W firmach panuje demokracja bezpośrednia, kolektywizm, sprawiedliwe zarządzanie. Można użyć tu kilku nazw, ale zawsze chodzi o to samo. Podobnie jak to wygląda wśród argentyńskich robotników tudzież greckich anarchistów po raz kolejny łamane są tu mity kapitalizmu dotyczące hierarchizacji, potrzeby posiadania szefa, czy świętej zasady stawiania zysku na pierwszym miejscu. Otóż można inaczej, robotnicy-właściciele owych przedsiębiorstw na pierwszym miejscu stawiają wspólne dobro i wszystkie decyzje mają służyć wspólnemu dobrobytowi, a nie interesom prezesa i akcjonariuszy. Dochodzimy tu więc do tego co proponują anarchiści, o co walczą na przykład Inicjatywa Pracownicza czy Federacja Anarchistyczna. Nie potrzebujemy władzy oraz szefostwa , aby się rozwijać i wykonywać dobrze swoją pracę. Obecnego systemu nie da się regulować, należy go radykalnie zmienić i powrócić do źródeł, czyli dzielenia wartości oraz pomocy wzajemnej, które są siłą społeczeństwa.

Z filmu wyłania się zatem rewolucyjna (i zresztą prawdziwa) konkluzja. Kapitalizm to zło i należy go jak najszybciej wyeliminować. Jest zaprzeczeniem wszystkich prawdziwych wartości życia. Jego efektem w skali globalnej jest jedynie postępująca bieda, wyzysk oraz zniszczenie. Nie można go zmodyfikować, poprawić bądź pozbyć się kilku niedostatków, bo system ten jest zbudowany aby wyzyskiwać oraz niszczyć, jego zadaniem nie jest służenie ludziom, a dostarczanie dochodów wąskim grupom burżuazyjnych oszustów i zbrodniarzy. Rewolucja pozostaje więc nieunikniona, jest naturalnym następstwem ogromu krzywd wyrządzanych zwykłym ludziom (i zwierzętom) każdego dnia, nie tylko w Ameryce, ale i na całym świecie. Naszym zadaniem jest jednak to, aby rewolucja nie przerodziła się w kolejny okres przejściowy. Władza w ręce ludu.

Walka trwa!

Źródło